Wypadek podczas pracy w Holandii

katerka w Holandii

Wypadek podczas pracy w Holandii? Niestety wypadki w Holandii zdarzają się dość często, dlatego warto wiedzieć jak się zachować w kryzysowej sytuacji.

Wypadki podczas pracy w Holandii to niestety nieodłączny jej element. Zdarzają się częściej niż często, pomimo tego faktu nie wszyscy poszkodowani otrzymują należne odszkodowania pomimo, że mają do tego pełne prawo.
W Holandii większość wypadków w ogóle nie jest zgłaszana dla Inspekcji Pracy (Arbeidsinspectie).

48-letni Jasper to  adwokat prowadzący własną kancelarię w okolicach Amsterdamu. Od ponad dziesięciu lat zajmuje się prawem pracy, a co za tym idzie odszkodowaniami – mówi, jak to wygląda naprawdę i odsłania świat polskiej rzeczywistości w holenderskich  zakładach pracy.

15 lat jako "letselschade advocaat"

Rozmowa została przetłumaczona z języka holenderskiego na polski.

  • Cześć, Frank. Dziękuję, że zgodziłeś się na rozmowę.
    Nie ma sprawy. Siedzę w temacie od lat, jeśli tylko mogę pomóc, to dlaczego nie?
  • Zacznijmy od tego, dlaczego wypadki w ogóle się zdarzają. Czy jest jakaś zasada?
    Życie pokazuje, że najwięcej wypadków  w pracy w Holandii ma miejsce z powodu rutyny. Gdy pracownik zaczyna czuć się pewnie i robić wszystko „na pamięć”, traci czujność. Wystarczy chwila nieuwagi i wypadek gotowy. Zawsze znajdą się też cwaniaczki, którzy chcą się popisać przed resztą, ale oni są akurat w mniejszości. Zdarza się też, że pracownik po prostu ma pecha, ale bardzo wielu wypadków, którymi się zajmowałem, można było uniknąć. Wynikały oczywiście z zaniedbań pracodawcy.
  • Co dzieje się po incydencie?
    Pomogłem wielu Polakom, ale wiem też, że całe mnóstwo nie zgłosiło się ani do mnie, ani do innego adwokata. Niestety, rzeczywistość nie jest zbyt optymistyczna. Wielu szefów zamawia busa do Polski i na tym kończy się sprawa. Nie chcą problemów, a Polacy, nie znając swoich praw, pakują się do domu i leczą na miejscu. Mówiąc wprost, są wykorzystywani przez pracodawców.
  • Jak myślisz, z czego to wynika?
    Polacy cieszą się z samego w sobie otrzymania oferty pracy, są gotowi jechać od zaraz. Nie interesuje ich nic więcej, jak tylko zarobek. Chcą, by szef był zadowolony, więc nie komplikują spraw, a gdy zdarzy się wypadek w Holandii, niestety nie walczą o swoje. Zupełnie inaczej wygląda to w Polsce, gdzie pracownicy normalnie zgłaszają się po odszkodowanie. W przypadku pracy w Holandii, nie są świadomi, że w ogóle mogą coś takiego zrobić.

Polacy, nie znając swoich praw, po wypadku pakują się do busa 

  • No właśnie, jak to wygląda w Holandii? Czy w każdym przypadku możemy walczyć o swoje?
    Jeśli ponieśliśmy szkodę nie ze swojej winy bądź był to wypadek komunikacyjny, jak najbardziej możemy, a nawet powinniśmy. Co prawda sprawy wypadku w pracy i wypadku komunikacyjnego to dwie różne rzeczy, ale jest jedna ważna kwestia, o którą należy zadbać po incydencie – należy jak najszybciej zgłosić się do kancelarii adwokackiej.
  • Co mówi prawo holenderskie?
    Prawo holenderskie zakłada, że wszyscy pracodawcy są zobowiązani do zapewnienia wszystkim pracownikom bezpiecznych warunków pracy, a także wcześniejszego ich przeszkolenia. Mówię o przeszkoleniu, bo większość moich klientów nigdy takiego nie miała, musiała uczyć się od kolegów na własną rękę, została rzucona na głęboką wodę. Jeśli nie wiesz jak daną czynność wykonać to jest wysokie prawdopodobieństwo, że wykonasz ją źle, a gdy wykonasz źle – narazisz siebie na uszczerbek. Szkoda, że wielu pracodawców nie bierze sobie tego do serca. Większość moich Klientów nie została przeszkolona na stanowisko pracy.
  • Co z osobami zatrudnionymi nielegalnie?
    Jeżeli osoba zatrudniona nielegalnie ulegnie wypadkowi przy pracy w Holandii to także jest chroniona. "Nielegalni" także mogą ubiegać się o odszkodowanie lub zadośćuczynienie. Nie ma wyjątków. Jeśli zawinił pracodawca, to powinien ponieść konsekwencje. Zamawianie busa do Polski i odsyłanie pracownika do domu to kpina.
    Jak powinniśmy zachować się, gdy do wypadku dojdzie? Mógłbyś przedstawić to krok po kroku?
    Oczywiście. Gdy wypadek w Holandii miał już miejsce, a my zostaliśmy w nim poszkodowani, to po pierwsze musimy powiadomić pracodawcę. Następnie spisujemy protokół powypadkowy i zachowujemy jego kopię dla siebie. Kopia jest ważna, bo daje nam poczucie bezpieczeństwa – mamy dowód na to, że dane zdarzenie faktycznie się odbyło. Jeśli jest to coś bardzo poważnego, należy poinformować też Inspekcję Pracy. Gdy wykonamy te czynności, zgłaszamy się do lekarza, który udokumentuje nasze obrażenia. Jeśli mamy świadków wypadku, weźmy od nich dane. Zdarza się też, że klienci przynoszą ze sobą udokumentowane zaniedbania pracodawcy bądź osób trzecich, najczęściej w formie zdjęć. To bardzo pomaga w sprawie.

 Jeśli zawinił pracodawca, to powinien ponieść konsekwencje

  • Wspomniałeś o zadośćuczynieniu, na czym to polega?
    Zadośćuczynienie to delikatny temat, ponieważ nie możemy jednoznacznie określić jego wysokości. Jest to kwestia mocno indywidualna, musimy ocenić zarówno rozmiar szkody, jak i jej charakter. Miałem klienta, który otrzymał naprawdę wysoką kwotę zadośćuczynienia. Tak wysoką, że nie musi pracować do końca życia.
  • Co jest kluczowe w otrzymaniu odszkodowania lub zadośćuczynienia?
    Tak naprawdę wszystko zależy od argumentów. Jeśli przemawiają one na naszą korzyść, to możemy być prawie pewni, że coś dostaniemy. Czasem to trwa, ale warto się zgłosić i znać swoje prawa. Zawsze staram się, by Klient dostał stuprocentowy zwrot wydatków na leczenie.
  • Czy jakiś przypadek szczególnie utkwił Ci w pamięci?
    Takich przypadków jest mnóstwo. Pamiętam młodego chłopaka, któremu taśma praktycznie wciągnęła palca. Był nie do odratowania. Kobiety, które pracują na kuchni, zgłaszają się z kolei z oparzeniami czy stłuczeniami na skutek poślizgnięcia się. Częsta jest też praca na rusztowaniu bez zabezpieczenia, takich spraw miałem setki. Jeden pracownik szlifował też bez okularów, a odłamek spowodował poważny problem ze wzrokiem. O wypadkach przy pracy na wózku widłowym mógłbym napisać książkę. To jeden z częstszych incydentów.
  • Czy te osoby otrzymały odszkodowania za wypadek przy pracy w Holandii?
    Otrzymały, bo się zgłosiły i udokumentowały sprawę. Mężczyzna od wypadku z wózkiem, któremu przejechano nim po stopie, praktycznie został odesłany do Polski. Pracodawca nie poczuwał się do jakichkolwiek konsekwencji. Gdyby nie chłopak, z którym pracował, a który lata temu korzystał z usług mojej kancelarii, pewnie wsiadłby do busa i pojechał. Dlatego tak ważne jest uświadamianie Polakom, że holenderski pracodawca musi zapewnić im bezpieczeństwo w pracy, a w razie wypadku po prostu za to odpowiedzieć. Mężczyzna od wypadku z wózkiem, praktycznie został odesłany do Polski.
  • Dziękuję bardzo za rozmowę. Miejmy nadzieję, że Polacy będą coraz chętniej poznawać swoje prawa w Holandii.
    Niestety wielu Polaków nadal ich nie zna, a przez to holenderscy szefowie mogą nimi manipulować i wykorzystywać ich. Wierzę, że to się wreszcie skończy, a każdy kto poniósł uszczerbek na zdrowiu, dostanie zasłużone odszkodowanie. Pozdrawiam

Co zrobić jeżeli wydarzy się wypadek przy pracy w Holandii?

Wszystko zależy od rodzaju i miejsca wypadku. Przede wszystkim należy udzielić poszkodowanemu pierwszej pomocy medycznej a także ułożyć w pozycji bezpiecznej. Następnym krokiem będzie wezwanie pomocy medycznej (numer 112) oraz zawiadomienie przełożonego. O wypadku należy powiadomić Inspekcję Pracy, można skorzystać z tego linka.

Dla późniejszego postępowania odszkodowawczego warto sporządzić dokumentację fotograficzną. Jeżeli masz pytania co zrobić jeżeli wydarzy się wypadek przy pracy w Holandii skontaktuj się z nami.